Najczęstsze objawy odstawienne

Zastanawiasz się jakie są najczęstsze objawy odstawienia marihuany?

Wiele krajów zalegalizowało używanie marihuany, nie tylko leczniczej ale też rekreacyjnej. Z tego powodu szerzy się błędne przekonanie, że marihuana jest zdrowa i nie uzależnia.

Prawda jest taka, że palenie konopi może naprawdę uzależniać, a kiedy ją odstawisz, to ewidentne mogą stać się symptomy poodstawienne.

Siła odczuwania dolegliwości po rzuceniu palenia marihuany, będzie się różnić w zależności od indywidualnego przypadku.

Palenie marihuany rekreacyjnie, np. kilka razy w miesiącu, a następnie zaprzestanie, może nie powodować żadnych skutków ubocznych.

Jednak dla osób, które palą marihuanę regularnie, sytuacja może wyglądać nieco inaczej.

Odstawienie marihuany po dłuższym okresie 'konsumpcji', może prowadzić do objawów, które obejmują cały szereg nieprzyjemnych doznań i stanów. Ich nasilenie będzie odczuwalne od pierwszego dnia po rzuceniu i może potrwać do ok. 3-4 tygodni.

Mam tutaj na myśli ten najtrudniejszy okres po odstawieniu konopi, bo wychodzenie z długoletniego palenia, nie koniecznie kończy się po paru tygodniach. Może trwać nawet do roku czasu.

Objawy odstawienia marihuany

Objawy odstawienia marihuany, nie są zwykle tak poważne jak objawy odstawienia innych, 'cięższych' substancji. 

Mimo to wiele osób, które przestają używać marihuany, może doświadczać niezbyt przyjemnych  objawów odstawiennych.

Dzieje się tak, ponieważ Twoje ciało potrzebuje czasu aby dostosować się do braku regularnego dostarczania THC (tetrahydrocannabinol) do Twojego mózgu. 

THC jest głównym psychoaktywnym składnikiem marihuany.

Kiedy te nieprzyjemne objawy następują, długoletni palacze często decydują się na ponowne rozpoczęcie palenia trawy, aby przynieść sobie natychmiastową ulgę. 

Bardzo łatwo jest wtedy zapomnieć swoje własne początkowe założenia związane z życiem bez marihuany. I koło się zamyka.

Oto najczęstsze objawy odstawienia marihuany:


  • huśtawki nastroju
  • lęki i nerwowość 
  • brak motywacji do wykonywania codziennych czynności 
  • problemy z zasypianiem
  • zaburzenia snu
  • zmniejszony apetyt
  • bóle żołądka
  • nadmierna potliwość
  • anhedonia
  • ataki paniki
  • brak koncentracji i skupienia

W rzadkich przypadkach, gdy uzależnienie od marihuany jest poważne lub dana osoba ma inne zaburzenia psychiczne lub jest uzależniona od innych substancji, konieczne może okazać się uczestnictwo w kompleksowym programie rehabilitacyjnym. W takim przypadku namawiam do konsultacji z terapeutą uzależnień.

Z doświadczenia jednak wiem, że przy odpowiednim (pozytywnym!) nastawieniu, te symptomy, choć dokuczające przez dłuższy czas, w rzeczywistości mogą okazać się dla Ciebie niewielkimi przeszkodami do osiągnięcia Twojego zamierzonego celu, jakim jest życie w trzeźwości umysłu.

Dlatego tak ważne w tym okresie jest nie tylko przyjęcie do siebie że masz z tym problem, ale też Twoja ogromna determinacja, samodyscyplina oraz chęć zmiany Twojego dotychczasowego życia na lepsze! Bez tego, prawie każda terapia skazana będzie na niepowodzenie.


Zobacz też...

Istnieje wiele powodów dlaczego życie bez marihuany, jest bardziej satysfakcjonujące (część 2)

Istnieje wiele powodów dlaczego życie bez marihuany, jest bardziej satysfakcjonujące (część 2)
  1. Tomasz pisze:

    Cześć, po krótce. Moja 'miłość’ do trawki zaczęła się, kiedy po raz pierwszy zapaliłem z kumplem. Miałem wtedy 17 lat. Nie uważałem wtedy że to coś złego i coś co może mi zaszkodzić. Piłem już wcześniej piwo i nie miałem żadnych ciągotek do alkoholu. Nie wiedziałem wtedy że to był początek mojego prawie 6 letniego piekła.
    Przez pierwsze kilka miesięcy nie sądziłem, że marihuana kontroluje moim życiem w jakikolwiek sposób, ponieważ paliłem tylko od święta na imprezach. Szybko uznałem wtedy, że bycie na haju jest świetną okazją do zawierania przyjaźni.
    W końcu trafiłem w kręgi palaczy i zanim się obejrzałem to paliłem już częściej.
    Moi rodzice wiedzieli co jest grane.
    Robili mi awantury ale ja sobie nic z tego nie robiłem. Nie obchodziło mnie to. Nadal paliłem i olewałem szkołę bo mi się nie chciało.
    Moje życie domowe stało się nie do zniesienia. Toczyłem ciągłą walkę z rodzicami, a mój młodszy brat musial na to wszystko patrzeć. Było mi go żal i wiedziałem że muszę coś dla niego przynajmniej zrobić.
    Moja pamięć też cierpiała i to bardzo.
    Miałem już dość ciągłego bycia spalonym i nie mialem środków na kupowanie 'towaru’. Nie chciałem tak dalej żyć bo to co robiłem przestało być już 'dobrą fazą’. Powiedziałem rodzicom, że mam problem i potrzebuję ich pomocy.
    Obiecali że mi pomogą. Zmieniłem towarzystwo i zapisałem się na siłownię z kolegą z klasy i zacząłem bardziej o siebie dbać. Poznałem tam swoją dziewczynę i od tamtej pory postanowiłem że nie nigdy już nie zapale. Zauważyłem ogromną poprawę w moim życiu i wiem że może być tylko lepiej. Jeżeli zmagasz się z marihuaną to najlepszą radę, jaką mogę ci dać, to postaraj się skupić się na czymś co bardzo lubisz robić i poświęć się temu na maxa. Szkoda młodości. Pozdrawiam wszystkich byłych palaczy. Tomek

  2. Hanna pisze:

    Witam, mój mąż pali marihuanę kilka lat i zdarza się ze pali od rana kiedy ma wolne od pracy. Zycie z nim z dnia na dzień staje się coraz to trudniejsze. Zero obowiązków domowych, wszystko muszę robić sama i do tego jeszcze po nim sprzątać. Nasze fundusze bardzo cierpią bo ciagle wydaje pieniądze na to gówno! Bywa bardzo nieprzyjemny i zdarza mu się krzyczeć kiedy nie ma możliwości aby zapalić. Najgorsze jest to ze on nie widzi problemu. Ciagle czuje ten zapach i am już dosyć. Jestem już na skraju wyczerpania nerwowego:-(

Comments are closed.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Masz pytania, sugestie lub chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami?

Napisz na:

kontakt@zyciebezmarihuany.pl

>
Success message!
Warning message!
Error message!